Dar Uzdrowienia

 

Ojciec Pio miał też charyzmat uzdrawiania. Zawsze powtarzał: „To nie ja uzdrawiam, lecz Pan. Ja się tylko modlę.” Albo: „To nie moja sprawa, lecz Matki Bożej”. Jakże wysłuchiwana była jego modlitwa!… Święci są zawsze pokorni. W noc Bożego Narodzenia w roku 1939 urodziła się mała dziewczynka Gemma de Giorgi – bez źrenic. Była więc skazana na to, że nigdy nie będzie widzieć. Miała 6 może 7 lat, kiedy jej rodziców odwiedziła ciocia zakonnica. Poradziła im udać się do ojca Pio. Napisała do niego, a on odpisał: „Droga córko, zapewniam cię, że będę się modlił za dziewczynkę.” Babcia towarzyszyła jej do San Giovanni Rotondo. Po Mszy św. obydwie udały się do spowiedzi. Była to pierwsza spowiedź dziewczynki i babcia chciała, aby korzystając ze spotkania z o. Pio przystąpiła do I Komunii św.  Ponieważ podczas spowiedzi dziecko nie pomyślało o tym, by poprosić o uzdrowienie, babcia postanowiła to uczynić. Ojciec Pio odpowiedział jej: „Zachowaj ufność, córko. Dziewczynka nie powinna płakać, a ty nie powinnaś się niepokoić. Gemma widzi i ty o tym się dowiesz.” Dziewczynka przystąpiła do I Komunii, podczas której O. Pio uczynił jej znak krzyża na oczach. Wracając pociągiem Gemma zauważyła, że widzi. Gdy udano się z nią do lekarza, stwierdził, że dziecko widzi nie mając źrenic! Nie potrafił tego wyjaśnić. Ukończyła studia, podjęła pracę. Dziś widzi nadal, stawiając czoła logice nauki. Sześciomiesięczne niemowlę było w beznadziejnym stanie. Jego matka postanowiła pokusić się o to, co niemożliwe, aby spróbować ocalić dziecko. Postanowiła je zawieźć do ojca Pio. Podróż była długa i jak można było się obawiać dziecko umarło w drodze. Wiara matki nie zachwiała się. Owinęła dziecko w kilka pieluszek i włożyła je… do walizki. Przybywszy do San Giovanni Rotondo pobiegła do kościoła i stanęła z niewiastami oczekującymi na spowiedź. Gdy nadeszła jej kolej upadła na kolana przed ojcem i otwarła walizkę. W kościele był nawrócony lekarz. Orzekł, że jeśli dziecko nie umarłoby od swej choroby, to udusiłoby się w walizce. Na widok małego ciała ojciec Pio głęboko się wzruszył. Wzniósł oczy ku niebu i zaczął się modlić, potem powiedział do zalanej łzami matki, której płacz słychać było w całym kościele: „Dlaczego krzyczysz tak głośno? Czy nie widzisz, że twój syn śpi?» Dziecko istotnie spokojnie spało.

żródło : http://www.voxdomini.com.pl/sw/sw20.html#dz

Post your comments